Blisko natury

Grupa docelowa: Młodzież Rodzaj nauki: Katecheza Tagi: Adhortacja o młodzieży, Ekologia, Ochrona przyrody, Papież Franciszek, Prawo naturalne, Przyroda, Św. Franciszek

1. Po co?

WSTĘP

Ludzie cenią sobie wygodę i komfort życia. Niektórym tylko wystarczą niewielkie udogodnienia życiowe. Jeśli gdzieś jedziemy, to oczekujemy czystości, spokoju, bezpieczeństwa, podstawowych i nie tylko wygód.

AKTYWIZACJA

Praca w grupach. Metoda – lista oczekiwań. Zadanie: krok 1 – w kolumnie wypisujemy szczegółowo nasze oczekiwania wobec miejsca na drugim końcu świata, do którego z chęcią wybralibyśmy się na tydzień wakacji. Krok 2 – odejmujemy po jednym oczekiwaniu i piszemy, co byłoby, gdyby go zabrakło (plusy lub minusy). Czas na wykonanie zadania. Prezentacja na forum. Czas na dyskusję.

PYTANIA DO DYSKUSJI

  1. Trudno jest rezygnować z luksusów?
  2. Czego nie doświadczymy, gdy spełnią się wszystkie nasze europejskie oczekiwania?
  3. Moda na lokalną rzeczywistość – dla każdego?
  4. Zachęta do korzystania z lokalnych wartości i relacji?
  5. Dopasowanie z naszej strony czy ze strony lokalnej do naszych oczekiwań?
  6. Spotkanie z człowiekiem – tylko na naszych warunkach?

PUENTA

228. W wielu nastolatkach i młodych szczególną atrakcję budzi kontakt ze światem stworzonym i są wrażliwi na ochronę środowiska, jak to się dzieje w przypadku harcerzy i innych grup, które organizują dni na łonie natury, kampingi, wędrówki, wyprawy i kampanie ochrony środowiska. Jeśli są one prowadzone w duchu świętego Franciszka z Asyżu, to doświadczenia te mogą wytyczać drogę prowadzącą do szkoły powszechnego braterstwa i modlitwy kontemplacyjnej.

2. Przyczyny kryzysów ekologicznych

WSTĘP

Kłopoty mogą wystąpić nie tylko w sytuacji szczegółowej i jednostkowej. Problemy z naturą, ludzkimi oczekiwaniami, ale także interesami pojedynczych ludzi i grup społecznych potrafią sporo namieszać w społeczeństwie, ale także w naturalnym otoczeniu człowieka. Także – wywołują kryzysy na duża skalę.

AKTYWIZACJA

Praca na forum. Metoda – dyskusja. Pytanie na otwarcie: co jest przyczyną wielkich kryzysów ekologicznych na świecie? Czas na dyskusję.

PYTANIA DO DYSKUSJI

  1. Gdzie uczymy się wrażliwości ekologicznej?
  2. Kościół może uczyć szacunku do natury?
  3. Jaka jest rola człowieka w temacie kryzysów ekologicznych?
  4. Gdzie są źródła ekologicznej postawy wg duchowości franciszkańskiej?

PUENTA

„Ekologia” św. Franciszka z Asyżu, Innocenty A. Kiełbasiewicz OFM

Od momentu, gdy w dniu 26 maja 1969 roku sekretarz generalny ONZ U’Thant ogłosił swój słynny raport: Człowiek i jego środowisko, światowy kryzys ekologiczny stał się problemem ogólnospołecznym i o ile wcześniej świadomość ogromu niekorzystnych zmian zachodzących w środowisku była przywilejem jedynie wąskiego grona naukowców i badaczy, to dzisiaj fakt powszechnego zainteresowania ochroną środowiska nie ulega żadnej wątpliwości. Świadczy o tym wielość rozmaitych wystąpień, kongresów i  konferencji, często międzynarodowych, wielość publikacji i opracowań o  bardziej lub mniej naukowym charakterze. Do programów zajęć szkolnych już od najmłodszych klas wprowadza się zajęcia związane z  ekologią i ochroną środowiska, a na uczelniach wyższych powstają nowe wydziały tzw. nauk ekologicznych. Edukację taką prowadzą także przeżywające gwałtowny rozwój tzw. zielone szkoły, które prowadzą praktyczne warsztaty terenowe w tym zakresie. Również w życiu codziennym spotykamy się z  ekologicznymi artykułami spożywczymi i  przemysłowymi. Jak słusznie zauważa A. Kalinowska: Zwłaszcza w ciągu ostatniej dekady to określenie odmieniane przez przypadki i dodawane do najróżniejszych rzeczowników i czasowników zrobiło zawrotną karierę.
Dla współczesnego Kościoła kryzys ekologiczny jest jednym z  najbardziej wymownych znaków czasu. Chociaż oczywistym jest, że wykrycie zagrożenia ekologicznego nie było obowiązkiem i nie leżało w kompetencjach Kościoła, to jednak nie może się on uchylić od zajęcia wobec niego odpowiedniego stanowiska.
Korzenie problemu dostrzega Kościół w samym człowieku, w nieprzestrzeganiu przez niego właściwej hierarchii wartości, w  nieposłuszeństwie Bogu. Człowiek zamiast pełnić rolę współpracownika [Boga] w dziele stworzenia (…) zajmuje Jego miejsce i  w  końcu prowokuje bunt natury, raczej przez niego tyranizowanej niż rządzonej (CA 37). Zachwianie wewnętrznej harmonii w samym człowieku bezpośrednio wpływa na jej zakłócenie w relacjach człowieka z  otaczającym go środowiskiem.
Kościół widząc, że pogłębiający się kryzys ekologiczny jest przejawem głębokiego moralnego kryzysu człowieka, jako lekarstwo dostrzega pilną potrzebę kształtowania odpowiedzialnej postawy ekologicznej, co wymaga autentycznego powrotu do Boga poprzez prawdziwe nawrócenie w sposobie myślenia i działania. Na tę drogę Kościół daje nam opiekuna i przewodnika – św. Franciszka z Asyżu, którego na specjalną prośbę skierowaną do Stolicy Apostolskiej przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Planing environmental and ecologycal Institute for quality life papież Jan Paweł II w dniu 29 listopada 1979 roku Listem Apostolskim Inter Sanctos ogłosił Patronem Ekologów.
Św. Franciszek z Asyżu jest niewątpliwie wyjątkową postacią wśród świętych w Kościele katolickim. Jest on przedmiotem czci, wielkiego szacunku i naśladowania ze strony ludzi różnych wyznań oraz przekonań religijnych i społecznych: katolików i protestantów, ateistów i mistyków, naukowców i hippisów, ludzi różnego pochodzenia i  stanu. Jest natchnieniem dla poetów, pisarzy i artystów. Pomimo tego, że okres jego życia przypada na średniowiecze, to jednak w dalszym ciągu, nieprzerwanie, duchowość Świętego fascynuje kolejne pokolenia, które ciągle na nowo starają się zgłębić to, co po sobie pozostawił.
Papież Jan Paweł II w liście z okazji osiemsetlecia urodzin św.  Franciszka pisze: Zainteresowanie tą postacią nie tylko nie osłabło z biegiem czasu, ale głębiej zapadło w umysły i jeszcze bardziej się rozprzestrzeniło. Ludzie dlatego tak podziwiają i miłują tego Świętego, że widzą w nim spełnienie – i to w sposób najdoskonalszy – tego, czego najbardziej pragną i czego we własnym życiu nie osiągają: radości, wolności, pokoju, zgody i  pojednania między ludźmi, a także wśród rzeczy tego świata.
Przy całej jednak popularności Świętego z Asyżu i – jakby się wydawało – znajomości jego postawy wobec środowiska, bardzo często dochodzi do wykrzywiania obrazu Biedaczyny. Możemy powtórzyć za B. J. Przewoźnym: (…) Chrześcijańska wizja [Franciszka] nie jest podzielana przez wielu prawdziwych ekologów, którzy odwołują się do jego przykładu i patronatu. Jak można wnioskować, różnica między Franciszkowym a ich widzeniem świata może oznaczać, że ich zainteresowanie w jego byciu patronem ekologów jest albo jedynie sentymentalne i estetyczne, albo jest formą ideologicznej manipulacji w  celu zmobilizowania jego wielbicieli do wielkodusznej postawy ochrony środowiska.
Biedaczyna z Asyżu nigdy nie starał się być nauczycielem. Nie pozwalała mu na to głęboka pokora i pragnienie bycia zawsze i wszędzie ostatnim i najmniejszym z ludzi. Uważał się raczej za sługę nieużytecznego i brata, niż za przewodnika i nauczyciela. To jednak, że w jego ślady, na przestrzeni wieków poszły niezliczone rzesze osób, tak duchownych, jak i  świeckich, o różnych zapatrywaniach religijnych i społecznych, dowodzi, iż Biedaczyna z Asyżu był dla tych wszystkich ludzi rzetelnym i autentycznym świadkiem nieprzemijających prawd, cnót i wartości. Historia ruchu franciszkańskiego uczy nas, że były i nadal są one przyjmowane z  wielkim entuzjazmem oraz że poprzez głębokie osobiste ich przyjęcie, doświadczenie i przeżycie stanowią one inspirację do podejmowania wielu dobrych i doniosłych dzieł, także z  zakresu ekologii i  ochrony środowiska człowieka na całym świecie.
Św. Franciszek z Asyżu tak na prawdę nie był ekologiem, jednak możemy powiedzieć, że relacja do środowiska, którą prezentuje św. Franciszek, jest jednym z wielu sposobów realizacji postawy, którą w dzisiejszych czasach nazywamy ekologiczną, a która została uformowana w oparciu o chrześcijańską hierarchię wartości. Jest to, wbrew temu, co głoszą niektórzy współcześni ekologowie, postawa nie tylko chrześcijańska, ale – co należy mocno zaakcentować – głęboko eklezjalna, na wskroś katolicka. Jest ona prezentowana z mocą autentycznego i rzetelnego świadectwa słowem i przykładem życia człowieka głębokiej wiary, nadziei i miłości.
Fundamentem tej ekologicznej postawy św. Franciszka jest sam Trójjedyny Bóg, który w szczególny sposób objawia się światu w  osobie swego Jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa. Właściwa hierarchia wartości – Bóg, Człowiek, Świat – przyjęta prostym sercem przez Biedaczynę z Asyżu ma szczególną wartość dla współczesnego człowieka. Odrzucenie Boga, jako sensu ludzkiego istnienia, przesunięcie Go na pozycję drugoplanową i dalszą oraz odrzucenie Bożych przykazań, narusza, a nawet całkowicie niszczy relacje człowieka z  innymi ludźmi i z resztą otaczającego go środowiska.
Bóg jest centrum życia Biedaczyny. Jest dobrym Stwórcą, Ojcem i  Bratem. Bóg Ojciec swoją świętą wolą przez Jezusa Chrystusa wraz z  Duchem Świętym stworzył wszystko i ofiarował to człowiekowi. Dlatego też Franciszkową postawę wobec środowiska charakteryzuje przede wszystkim świadomość jego sakralności, świadomość obecności w nim Boga.
Bóg jest obecny w środowisku na sposób duchowy, mistyczny. Jest to również obecność symboliczna. Dla Franciszka, dalekiego od panteizmu, środowisko pełne jest znaków i symboli Boga oraz Jego przymiotów i  majestatu: słońce jest wyobrażeniem Najwyższego, woda przypomina mu sakrament chrztu, drzewa – krzyż na którym umarł Syn Boży, a bliźni, kimkolwiek by nie był, zawsze pozostaje obrazem Boga i bratem Chrystusa. Każde stworzenie – nie wyłączając człowieka – jest ze swojej natury ukierunkowane na Boga i każde na swój sposób oddaje mu chwałę. Prawdę tę w poetycki sposób wyraził Franciszek w Pieśni słonecznej. Jest ona swego rodzaju orędziem skierowanym do całej rodziny ludzkiej, ukazującym Franciszkową propozycję sakramentalnego rozumienia otaczającego nas świata. Ta sakralna wizja świata jest również eschatologiczna – przybliża nam wizję ziemskiego raju. Ukierunkowanie na Boga gwarantuje właściwą relację z drugim człowiekiem i z innymi elementami jego środowiska, przywraca stan pierwotnej niewinności, pojednania i pokoju.
Franciszkowa wizja rzeczywistości wydaje się szczególnie wartościowa w odniesieniu do warunków współczesnych, które charakteryzuje pogłębiająca się z dnia na dzień postawa konsumpcjonizmu, permisywizmu i egoizmu oraz sekularyzacja na wszystkich płaszczyznach życia człowieka. Konieczne jest, aby współczesny człowiek na nowo odkrył Boga w swoim środowisku, w  przyrodzie, w drugim człowieku. Bez wątpienia, tym, co najłatwiej odczytać w postawie Franciszka wobec środowiska jest świadectwo powszechnego braterstwa.
Wydaje się, że jednym z najpoważniejszych problemów naszych czasów jest zanik miłości i dobroci, do tego stopnia, że człowiek powoli zatraca zdolność kontroli własnego egoizmu i wrażliwości na otaczający go świat. Braterstwo Biedaczyny z Asyżu ogarnia swym zasięgiem wszystko, co swoją genezę posiada w Bogu. Odzwierciedla głębię i bogactwo tajemnicy jedności, wewnętrznej komunii Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego. Pozwala uważać świat za jedno wielkie środowisko rodzinne, jest nośnikiem pokoju, zgody i pojednania między ludźmi, a także wśród rzeczy tego świata.
Braterstwo to, jakkolwiek ogarniające wszystkie stworzenia, ma swoją, jakby wewnętrzną, gradację, która tworząc mistyczną rodzinę dzieci Bożych, stawia na jej szczycie rodzaj ludzki, a dopiero poniżej pozostałe stworzenia.
Drugi człowiek, bliźni, tak mężczyzna jak i kobieta, stanowi dla Franciszka nieskończenie większą wartość niż jakiekolwiek inne stworzenie. Ma to swoje uzasadnienie: z jednej strony w fakcie stworzenia go na obraz i  podobieństwo Boże, a z drugiej strony ze względu na Tajemnicę hominizacji Boga w Słowie Wcielonym. Okoliczności te bezpośrednio wpływają na pozytywny stosunek Biedaczyny również do nieprzyjaciół. Cnota braterstwa przejęta szczerym i prostym sercem od Świętego z Asyżu może nam pomóc rozgraniczać pomiędzy złym uczynkiem i grzechem, których jak on powinniśmy się wystrzegać, a samym człowiekiem, którego mamy miłować bez względu na to kim jest.
Kolejnym elementem składowym Franciszkowej postawy ekologicznej jest jego cnota ubóstwa. Ktoś, kto jest prawdziwie ubogi uznaje, że jest stworzeniem a nie stworzycielem, dzierżawcą ziemi a nie jej właścicielem.
Prawdziwe, doskonałe ubóstwo jest wolnym i wypływającym z automotywacji wyrzeczeniem się dóbr tego świata oraz dobrowolną postawą wobec tych dóbr. Tworzy ono klimat zdolności do przyjmowania innych dóbr i wartości, nie relatywnych lecz absolutnych. Ułatwia otwarcie się i dyspozycyjność wobec woli Bożej i bliźnich. Okrzyk Franciszka: Bóg mój i wszystko moje! jest wymownym świadectwem wielkiego zaufania jakie Święty okazywał Bogu.
Franciszkowe ubóstwo oraz łącząca się z nim postawa minoritas – mniejszości – mogą pomóc nam w zrozumieniu, że człowiek nie jest absolutnym władcą, panem i  eksploatatorem swojego środowiska, lecz wprost przeciwnie, że jest on przez Boga powołany, do zgodnego z planem Opatrzności Bożej współdziałania we współistniejącym z nim świecie.
Nie sposób dostrzec Boga nie widząc potrzeb bliźniego. Ubóstwo Franciszka to także umiejętność wyrzeczenia się na rzecz potrzebujących – biednych, chorych, czy zagubionych – nie tylko rzeczy materialnych, ale również własnej woli, zdolności itp. Kultura konsumpcyjno – pragmatyczna, ceniąca swoich członków według korzyści od nich osiąganych, jest niejednokrotnie przyczyną, że do ubóstwa materialnego dołącza się samotność.
Wszystko, co dobre w  człowieku, wszystko, co posiada jakąkolwiek wartość, stanowi własność Boga i jest człowiekowi dane po to, by mógł on jak najlepiej służyć innym. Solidarność z biednymi i  potrzebującymi jest jednym z  kryteriów prawdziwości naśladowania Chrystusa. Postawa Franciszka uczy, jak człowiek ma być prawdziwie bratem mniejszym każdego stworzenia w swoim środowisku oraz dostrzegania nie tylko swoje potrzeby, ale również i  bliźnich.
Z ubóstwem, braterstwem i minoritas łączą się kolejne dwie postawy: szacunek i wdzięczność. Szacunek w stosunku do stworzeń i  wdzięczność w  stosunku do Boga.
Franciszkowy szacunek wobec środowiska wypływa z uznania wielkiej wartości daru stworzenia. Jest ono dobrym dziełem dobrego Ojca, stworzone przez i dla Chrystusa. Franciszek jest przeświadczony, że jedynym właścicielem otaczającego go środowiska jest tylko i wyłącznie sam Bóg.
Szacunek, który łączy się z odpowiedzialnością, każe nam dojrzeć pochodzącą od Boga zarówno autonomię środowiska, jak i prawa nim kierujące. Powołaniem człowieka jest być lektorem, a nie kreatorem tych praw. Szacunek i odpowiedzialność nie pozwalają na manipulację elementami środowiska w dowolny sposób dla osiągnięcia indywidualnych korzyści, lecz nakazuje współpracę w celu osiągnięcia wspólnych korzyści. Jest to, niestety, bardzo trudne we współczesnej dobie gwałtownego postępu technologicznego i idącego za tym technokratycznego spojrzenia na rzeczywistość.
Wdzięczność, możliwa u człowieka religijnego, którą odnajdujemy w  modlitwach Świętego, a szczególnie w jego Pieśni słonecznej może być dla współczesnego człowieka przykładem skłaniającym jego wolę do uznania otrzymanych od Boga dobrodziejstw i odwzajemnienia tego daru poprzez miłość, tak względem stworzeń rozumnych, jak i nierozumnych i  nieożywionych.
Postawa ekologiczna św. Franciszka, jego postawa wobec środowiska ma bardzo wiele do zaoferowania współczesnemu człowiekowi. Poprawne, całościowe jej odczytanie i zrozumienie może stanowić dla nas klucz do zrozumienia ekologii, ujmowanej w perspektywie chrześcijańskiej hierarchii wartości. Może również stanowić zachętę do głębszej refleksji i podjęcia zdecydowanych działań w zakresie formowania postawy ekologicznej według modelu chrześcijańskiego.

Źródło tekstu: www.francesco.katowice.opoka.org.pl/ecology1.html