Cud chce jak najlepiej

Grupa docelowa: Dorośli Rodzaj nauki: Homilia Tagi: Cud a wiara, Cuda, Ezechiasz i choroba, Iz 38, Izajasz i Ezechiasz, Mt 12, Placek figowy, Wiara i cuda

Znaczenie cudów w Biblii

Ks. Marian Rusiecki, Funkcja argumentacyjna cudów w pierwszych wiekach Kościoła

Marian Rusecki, Soteryczny wymiar cudu

HOMILIA 1

1. Szukamy miejsc cudów, prosimy Boga o cuda w naszym życiu – i słusznie. Bądźmy potem dla świata i bliskich świadkami tych cudów – wielkich i małych.

2. Tylko dlaczego Ks. Twardowski napisał: „Cud chce jak najlepiej, a utrudnia wiarę”?

3. Niech dary prowadzą ku Bogu, a nie cudowność.

Wiktorówki, 17 lipca 2020, Iz 38,1-6.21-22.7-8; śpiew Iz 38,10-12.16; Mt 12,1-8

HOMILIA 2

1. Nie trzeba nikogo przekonywać o zbawiennym wpływie placków figowych, serników, placków drożdżowych… Znakomicie działają zewnętrznie i wewnętrznie.

2. Czytanie spięte ze śpiewem, jako psalm jest użyta modlitwa chorego króla. On ma umrzeć, obce wojska stoją pod murami Jerozolimy.

3. Zatem jest to modlitwa, którą słyszy Bóg – najlepsza dla chorych. Ale…

4. Usłysz, Panie, każde wołanie chorych i zasmuconych, aby mogli wielbić Ciebie!

Radonie, 15 lipca 2022, Iz 38,1-6.21-22.7-8; śpiew Iz 38,10-12.16; Mt 12,1-8

HOMILIA 3

1. Bóg, nie zegar jest bohaterem dzisiejszego czytania. Pytanie: „Kim On jest?” jest dużo ważniejsze niż pytanie: „Jak to możliwe, że cień na zegarze się cofnął?”

2. Ezechiasz prosi o znak Bożej łaskawości. Co za kontrast z jego ojcem, Achazem, który nie chciał znaku od Boga.

3. Boga hojnego i miłosiernego. Oto bowiem Ezechiasz prosi o zdrowie, a dostaje: zdrowie, 15 lat życia, wolność od najeźdźców”.

4. A co my mamy wspólnego z tymi czytaniami?

  • wyroki Boże, postanowienia nie są nieodwołalne! są czasami do zmiany!
  • pokora i ufna modlitwa może chronić człowieka,
  • Bóg daje dużo więcej niż człowiek oczekuje!

5. Chwała Temu, „który chce raczej miłosierdzia niż ofiary!”

Radonie, 19 lipca 2024, Iz 38,1-6.21-22.7-8; śpiew Iz 38,10-12.16; Mt 12,1-8

CYTAT z Antonina z Florencji użyty jako homilia: Kraków, Kasztanowa, 17 lipca 2026.

LEKTURA DODATKOWA

Na zegarze słonecznym króla Achaza (VIII wiek przed Chrystusem) spełnił się jeden z najbardziej zadziwiających cudów, o jakich wspomina Stary Testament. Kluczem do zrozumienia tego porównania jest wydarzenie z życia króla judzkiego Ezechiasza, syna i następcy Achaza, które zostało opowiedziane w Drugiej Księdze Królewskiej. Kiedy król Ezechiasz (727-698 r. przed Chrystusem) śmiertelnie zachorował, prorok Izajasz oznajmił władcy, że zostanie uzdrowiony. Ezechiasz nie dowierzając, domagał się wyjątkowego znaku na potwierdzenie prawdziwości obietnicy Bożej. Otrzymał taką odpowiedź: „«Oto ci będzie ten znak od Pana, że spełni On tę rzecz, którą przyrzekł: Czy cień ma się posunąć o dziesięć stopni, czy też ma się cofnąć o dziesięć stopni?”. Ezechiasz rzekł: «To łatwe dla cienia postąpić o dziesięć stopni. Nie – niech cień się cofnie o dziesięć stopni!”. Wtedy prorok Izajasz wołał do Pana, a Ten przesunął cień na stopniach zegara Achaza – po których opadał równocześnie ze słońcem – o dziesięć stopni” (2 Krl 20,9-11; por. Iz 38,6–8). Znak okazał się skuteczny. Król po trzech dniach odzyskał zdrowie i żył jeszcze piętnaście lat.

Ponieważ brak dokładniejszego opisu, nie wiemy, jak był skonstruowany zegar, który polecił zainstalować król Achaz. Jego cień posuwał się i cofał po „stopniach”. Niektórzy uczeni uważają, że określenie „zegar Achaza” to najprawdopodobniej zegar schodkowy. Godzinę określał cień rzucany na dany stopień przez pobliski mur w miarę posuwania się słońca. A więc Bóg uczynił cud – cień zamiast posuwać się do przodu na królewskim zegarze, cofnął się o dziesięć stopni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Porównanie Maryi do zegara słonecznego podkreśla cudowność poczęcia Najświętszej Maryi Panny, przed którą cofnął się grzech pierworodny i stracił wobec Niej swoją aktualność. Porównanie to zawiera też w sobie całą potęgę cudu Wcielenia. Maryja była narzędziem jeszcze większego cudu potęgi Bożej w chwili, gdy Syn Boży przyjął na siebie ludzką naturę, czyli stał się człowiekiem. Kiedy Najświętsza Maryja Panna usłyszała słowa anioła: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1,31) – zatrwożyła się, ponieważ ślubowała Bogu dziewictwo – „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” (Łk 1,34). Bóg obrał inne prawo, prawo wszechmocy i cudu, które w niczym nie przynosi uszczerbku naturze, a tylko zastępuje jej braki: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1,35). Maryja wypowiedziała wówczas „fiat” i w tym momencie Słowo ciałem się stało – Jezus, Syn Boży, przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Wtedy bardziej zadziwiająco niż na zegarze króla Ezechiasza cofnięte zostały prawa natury, bo Bóstwo poniżyło się, jakby cofnęło się do człowieczeństwa.

Święty Antonin z Florencji, jeden z czołowych teologów Kościoła pierwszej połowy XV wieku, pisał: „Ale jakie jest znaczenie tego, że Słońce sprawiedliwości, Bóg nasz, cofnęło się o dziesięć linii, czyli stopni? Dziewięć linii to dziewięć chórów anielskich. Linią dziesiątą jest natura ludzka, która również była stworzona w pierwotnej sprawiedliwości. Otóż Słońce cofnęło się o dziesięć linii, albowiem [Syn Boży] stał się mniejszy od dziewięciu chórów anielskich, stosownie do słów Ps 8,6: «Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów». Przyjąwszy bowiem śmiertelną naturę ludzką, umieścił się w linii dziesiątej, a nawet poniżej (…). «I była tam Matka Jezusa». Oznacza Ją zegar króla Achaza. Z jego bowiem królewskiego rodu Ona pochodzi. Właśnie przez Nią przyszło samo Słońce, kiedy się stało człowiekiem”.

Natomiast u św. Efrema (zm. 373) znajdujemy zestawienie znaku Ezechiasza ze znakiem gwiazdy betlejemskiej: „Jak dla Ezechiasza słońce podążyło z zachodu na wschód, tak ze względu na Dziecko w żłóbku gwiazda podążyła ze wschodu ku zachodowi. (…) Mędrcy ze Wschodu zostali oświeceni przez gwiazdę, ponieważ Żydzi stali się ślepymi, gdy powstało Słońce – Chrystus. A więc to Wschód pierwszy oddał cześć Chrystusowi, jak przepowiedział Zachariasz: «Wschód da światło wysokości» (por. Łk 1,78). Gdy gwiazda doprowadziła Mędrców do Słońca, zatrzymała się, jakoby doszła do swego kresu i skończyła swój bieg. (…) Z powodu Ezechiasza stworzenia otrzymały znak – cofnięcie się słońca, aby wiedziały, kim jest Ten, który przeprowadza od śmierci ku życiu. Podobnie z powodu Mędrców został dany znak, który był jakoby mową dla całego stworzenia. Ta gwiazda w służbie ludzi, wbrew prawom natury przygotowała drogę Mędrcom, powiadomiła ich, by zaufali temu Bogu, który był poddany ludziom, aby im przygotować drogę prowadzącą do Jego Królestwa”.

Źródło tekstu: niedziela.pl, dostęp: lipiec 2026.