12 niedziela zwykła, rok A

Grupa docelowa: Dorośli Rodzaj nauki: Homilia Tagi: 12 niedziela zwykła, Dwa wróble, Jer 20, Jr 20, Mt 10, Ps 69, rok A, Rz 5

HOMILIA 1

1. Jak się robi sałatkę, to trzeba ją na noc zostawić w lodówce. Tam przechodzi jedyny na świecie, najpiękniejszy proces „przegryzania się” wszystkich składników. Dopiero, jak się sałatka prze-gryzie, smakuje najbardziej. Nie wiem, na czym to przegryzanie dokładnie polega, trzeba by zapytać technologa żywności, ale przyszło mi to do głowy, gdy rozważałem dzisiejsze czytania.

2. Są tam bowiem trzy ciekawe elementy chrześcijańskiego życia, które muszą się ze sobą dokładnie w taki sposób „przegryźć”, aby nasza wiara była trwała i owocna. Jakie to elementy? Zaufanie – łaska – świadectwo.

3. Zaufanie do Boga to podstawa losu proroka Jeremiasza. Nie było mu łatwo, Bóg posłał go do ludzi, którzy nie chcieli go słuchać, wiedzieli lepiej, chcieli go zgładzić, pozbyć się jako niewygodnego człowieka. Często miał wątpliwości, nie widział sensu bycia prorokiem. Ale wytrwał, dał się Bogu prowadzić. Zaufał. Nie wtedy, kiedy wszystko było dobrze. Prawdę mówiąc, w jego historii niewiele było takich chwil ukojenia… Zaufanie płynie z ludzkiego serca ku Panu Bogu.

4. Drugim składnikiem dzisiejszej „sałatki” jest dar Boży, łaska, miłość za darmo, za nic, absolutnie bezwarunkowa. W Liście do Rzymian czytamy, że człowiek zgrzeszył, przez grzech śmierć przyszła na świat. Że każdy, kto grzeszy, właściwie umiera. Ale w Jezusie, to właśnie nam, grzesznym ludziom, Bóg okazuje swoją miłość. Nie dlatego, że jesteśmy w porządku. Ale właśnie dlatego, że ta miłość wzywa do porządkowania życia. Zaufanie buduje wytrwałość wiary. Łaska, miłość sprawia, że ona nie jest tylko systemem moralnym, któremu trzeba się podporządkować, ale więzią z kochającym Bogiem.

5. Do tego dochodzi jeszcze coś. Świadectwo. Jezus mówi o przyznawaniu się do Niego przed ludźmi. Przyznanie się to właściwie wyznanie wiary. Wyznanie jej życiem, codziennymi decyzjami, wśród sukcesów i błędów. Z naszymi ner-wami i modlitwą. Oskarżeniami wobec Boga i poczuciem Jego troski o nas i naszych bliskich. Wyznanie wiary życiem – przed niewierzącymi, byłymi wierzącymi, wątpiącymi. Przed samym sobą w końcu także.

6. Tak więc przegryzają się – zaufanie do Boga – Jego łaska, miłość – nasze świadectwo. Jeśli się dobrze przegryzą, to wiara będzie smakować. Będzie konkretna. Będzie cieszyć. Po co? Choćby po to, aby następnym razem robiąc sałatkę i przy tej pracy myśląc o życiu, dobremu Bogu za nie serdecznie podziękować…

Poznań, 12 niedziela zwykła, rok A, Msza św. zastępstwo o 9, niedziela 22 czerwca 2014, Jer 20,10-13; Ps 69; Rz 5,12-15; Mt 10,26-33.

HOMILIA 2

1. O trzech darach Bożych przypomina nam dzisiaj słowo Boże:

  • bliskość Boga: wysławia ją Jeremiasz, boleśnie doświadczony przez swoich oponentów, uwiedziony przez Boga, opierający się i uległy jednocześnie, z pretensjami i głośnym uwielbieniem… Bóg go doświadczył, pozwolił złym ludziom na przemoc, strach, zasadzki; nie opuścił proroka w tych utrapieniach,
  • dar łaski – miłości za darmo, za nic, większej niż jakikolwiek grzech; jesteśmy grzeszni, nosimy piętno pierwszej niewierności rodziców, ale przez Jezusa dostajemy dużo więcej: nie musimy składać ofiar zwierzęcych, aby przekupić Boga; Jezus oddał życie, zmartwychwstał i Jego miłosierdzie na zawsze pozostanie z nami, zupełnie za darmo,
  • dar bycia świadkiem – kiedy Jezus ma wysłać uczniów na głoszenie Ewangelii – daje im wskazania; odwaga, poczucie wartości, moc Jezusa – to umacnia nas także dzisiaj, wierzącym można być po prostu; być wiernym – to już coś więcej; być świadkiem – odpowiedzieć Bogu życiem na jego wieczną miłość.

2. Te trzy dary: bliskość Boga, dar łaski – miłości za darmo oraz bycia świadkiem są jak lina wspinaczkowa. Liny nazywane są „nićmi życia”. Te trzy dary są jak sploty takiej właśnie „nici życia” – czyli wiary!

Wiktorówki, 21 czerwca 2020, 12 niedziela zwykła, rok A, Jr 20,10–13, Ps 69, Rz 5, 12–15, Mt 10,26–33

HOMILIA 3

1. Czytamy dzisiaj we fragmencie z Listu do Rzymian następujące zdanie: „Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli”.

2. To zdanie jest biblijną podstawą nauczania Kościoła na temat grzechu pierworodnego. A skoro obchodzimy właśnie Rok Duszpasterski pod hasłem „Wierzę w Kościół Chrystusowy”, to przypomnijmy krótko, w co wierzymy oraz czy prawdziwy jest refren pewnej piosenki, który brzmi „Wszyscy pokutujemy za to, że żyjemy”.

3. W co zatem wierzymy, gdy mówimy o grzechu pierworodnym? O czym dobrze byłoby porozmawiać wieczorem w naszej przyszłej sali duszpasterskiej GALILEA:

  • człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boże; łączyła go z Bogiem przyjaźń, która polegała na tym, że człowiek w wolności poddał się Bogu,
  • każda prawdziwa wolność posiada i zna swoje granice, podobnie i wolność człowieka je posiadała; symbolem tych granic był zakaz spożywania owoców z drzewa poznania dobra i zła,
  • człowiek szanował to, że podlega prawom stworzenia i prawom moralnym,
  • poddanie się pokusie diabła przyniosło ze sobą następujące konsekwencje: w sercu człowieka zamarło zaufanie do Stwórcy, nadużycie wolności, nieposłuszeństwo Bogu,
  • odtąd każdy grzech będzie nieposłuszeństwem wobec Boga i brakiem zaufania do Niego,
  • Bóg stworzył człowieka, aby go przebóstwić, natomiast człowiek zechciał „być jak Bóg”, ale w zasadzie bez Boga,
  • w konsekwencji przyszły na świat podziały: człowiek siebie nie rozumie, szkodzi sobie, światu, ludziom… tego nie da się inaczej zrozumieć bez odniesienia do grzechu Adama i tego, że przekazał nam grzech, z którego skutkami rodzimy się wszyscy…
  • ALE JAK T „PRZEKAZAŁ NAM GRZECH”???
  • po pierwsze – jest to tajemnica, do końca nie możemy tego zrozumieć,
  • po drugie – pierwsi ludzie otrzymali łaskę świętości nie tylko dla siebie samych, ale dla wszystkich ludzi – dla CZŁOWIECZEŃSTWA!
  • łaskę świętości otrzymała NATURA CZŁOWIEKA, dlatego zraniona przez grzech będzie dalej przekazywała to zranienie – grzech pierworodny,
  • dlatego grzech pierworodny jest grzechem „zaciągniętym”, ale przez nas nie popełnionym, jest stanem, ale nie aktem.

4. Bóg mógłby uchronić człowieka od popełnienia grzechu – mógłby zabezpieczyć drzewo, schować je, utrudnić dostęp do niego. A ono po prostu stało w środku ogrodu. A diabeł z zawiści i zazdrości zwiódł ludzi…

5. Jest jednak mimo wszystko obietnica związana z grzechem pierworodnym, która wypełniła się w Chrystusie Jezusie. Św. Tomasz z Akwinu pisze: „Nie sprzeciwia się temu, żeby natura ludzka po grzechu została przeznaczona do jeszcze wyższego celu. Bóg bowiem dopuszcza zło, aby wyprowadzić z niego jeszcze większe dobro”.

6. Dlatego w I czytaniu trwoga Jeremiasza zamienia się w uwielbienie Boga. Dlatego w psalmie urąganie i hańba zamienia się w wychwalanie Boga. Dlatego dramat grzechu z II czytania zamienia się w dziękczynienie za łaskę obfitszą niż grzech i wina. Dlatego 3-krotne wezwanie w Ewangelii „NIE BÓJCIE SIĘ” mimo trudów.

7. Dlatego w noc paschalną odnawiamy przyrzeczenia chrzcielne i trzymamy w rękach zapalone świece, wyrzekamy się zła i wyznajemy wiarę w Boga we wspólnocie Kościoła.

Radonie, 12 niedziela zwykła, rok A, 25 czerwca 2023, Jr 20,10–13, Ps 69, Rz 5, 12–15, Mt 10,26–33

HOMILIA 4

1. Rozmowa z dziećmi: hodowanie zwierząt – od czego trzeba zacząć? co muszę wziąć pod uwagę? jakie koszty poniosę? Wróbli nie można hodować, ani łapać, trzymać w klatkach, płoszyć… skąd się wzięły w Ewangelii?

2. Puenta: Jezus zapewnia nas, że jesteśmy ważni, nie musimy się bać. On to zapewnia, słowo Jego zwycięża strach.

Gdańsk, 12 niedziela zwykła, rok A, 21 czerwca 2026, rozmowa z dziećmi do I Komunii św., Jr 20,10–13, Ps 69, Rz 5, 12–15, Mt 10,26–33

LEKTURA DODATKOWA

Mt 16,21-27:Jezus wzywając do odwagi w opowiedzeniu się po Jego stronie, mówi: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli (Mt 10,28–31). 

W tej wypowiedzi jest mowa o pieniądzach; as był monetą rzymską z brązu. Za jeden dzień pracy można było otrzymać szesnaście asów. Jezus znał ten pieniądz i wiedział, że polujący na wróble zarabiali na nich. A więc jeśli ktoś sprzedał 32 ptaszki, mógł otrzymać tyle pieniędzy, ile za dniówkę pracy. Ta wypowiedź ma na celu nie tyle ocenę wartości wróbla, ile sygnalizuje, że los każdego wróbla jest w rękach Boga, bo żaden z nich nie zostanie schwytany bez Jego wiedzy. Jezus zestawia wróbla z włosami na naszej głowie i otwierając oczy słuchaczy na wiedzę Ojca sygnalizuje, że On wie, ile tych włosów mamy i jaki jest los każdego z nich. Żaden nie wypadnie bez Jego wiedzy.

Te dwa obrazy są potrzebne do odkrycia naszej wielkości. Jezus mówi o tym: „Nie bójcie się, jesteście ważniejsi niż wiele wróbli”, czyli w oczach Boga, który wszystko o was wie, posiadacie wartość o wiele cenniejszą. Świadomość tej prawdy pozwala żyć w obecności Boga i wiedzieć, że jeśli On śledzi los naszego włosa i los każdego wróbla, to śledzi i nasz los. Ponieważ jest to wezwanie do odwagi, Jezus chce powiedzieć, że ona jest oparta na świadomości wzroku Boga spoczywającego na nas. Kto żyje z tą świadomością, postępuje dokładnie tak, jak Bóg tego oczekuje. Bywają sytuacje, w których On oczekuje czytelnego świadectwa naszej wiary i, jeśli jesteśmy tego pewni, takie świadectwo potrafimy złożyć, nawet gdyby nas za to spotkała śmierć. Tę prawdę Jezus ujmuje sygnalizując los upolowanego wróbla i wypadającego włosa.

Bóg widzi i bierze pełną odpowiedzialność za nas, tak jak odpowiada za wróble i za włosy na naszej głowie. Jezus pragnie jednak w tej wypowiedzi odsłonić tajemnicę losu nie tylko naszego ciała, ale i losu naszej duszy. W godzinie świadectwa, czyli opowiedzenia się po stronie Boga i Jego prawa, możemy oddać doczesne życie, ale nie wolno nam ryzykować grzechu, bo wówczas możemy stracić życie wieczne. Dusza jest nieśmiertelną, ale jeśli wypada poza granice Bożego życia, czeka ją duchowa śmierć, którą Jezus określa jako piekło. Te słowa Jezusa mają na uwadze podprowadzenie uczniów do składania świadectwa przynależności do Niego, dlatego kończy je wyraźnym oświadczeniem: Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie (Mt 10,32–33). 

Książę tego świata wkrótce zażąda czytelnego opowiedzenia się po jego stronie, czyli po stronie Mamony. Mamy z tym do czynienia tam, gdzie trwa prześladowanie chrześcijan. Słowa Jezusa są aktualne i wielu Jego uczniów spoglądając na wróble oraz spadające z głowy włosy wie, co przez nie Jezus do nich mówi. Język Ewangelii jest konkretny, bo dotyczy realizmu Bożego życia. Źródło tekstu: zrodlo.krakow.pl, numer-34-2014. Ten świat zmieniają odważne jednostki. Warto przestać się bać! Żeby przestać się bać najprościej, chociaż to nie jest łatwe, trzeba zaprzyjaźnić się z Panem Bogiem. Kto wejdzie w taką relację z Panem Bogiem i ufa Mu, że nic co w jego życiu się dzieje, nie jest we władaniu Boga, ten potrafi stanąć przeciwko innym i powiedzieć: „nie boję się was!”. Najpierw jest zaufanie do Pana Boga, ono przezwycięża lęk. Ź

ródło tekstu: deon.pl, dostęp: czerwiec 2014.

PYTANIA: co trzeba zmienić na świecie? co chcielibyście zmienić na lepsze? co jest potrzebne, aby te cele osiągnąć? ODWAGI potrzebujemy w życiu, aby dążyć do celów i zmieniać ten świat! Przyjaźń z Bogiem daje poczucie odwagi – z NIM możemy zmieniać świat! Miłosierdzie jest zawsze aktem odwagi. Trzeba bowiem w nim opowiedzieć się po stronie człowieka skrzywdzonego. Nikt nie ma obowiązku bronić samego siebie. Ale uczeń Jezusa ma obowiązek reagować na krzywdę społeczną – ile razy widzi krzywdzonego, winien mądrze stanąć w jego obronie. Jezus wzywa do odwagi. Nie bójcie się ludzi! „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało!” (Mt 10,28).

Jeremiasz oddaje pomstę za wyrządzone mu krzywdy w ręce Boga. Znalazł się bowiem w takiej sytuacji, że już nie może liczyć nawet na przyjaciół. Tak w życiu bywa. Bóg zawsze stoi po stronie krzywdzonego, choć nie zawsze interweniuje natychmiast, by go ratować. Stał po stronie Syna na Golgocie, ale nie interweniował, lecz czekał, aż On wykona zadanie do końca. Lęk potrafi sparaliżować serce tak, że nie jest ono w stanie podjąć dzieł trudnych, w których trzeba ryzykować.

Miłosierdzie wobec ludzi słabych polega w wielkiej mierze na tym, by ich ochronić przed agresją środowiska, przed niesprawiedliwym sądem, butami, które depcą, pięściami, które uderzają, słowami, które ranią. Tak jest w rodzinie, w szkole, w zakładzie pracy, na ulicy, w mediach… Trzeba wejść między tego, kto jest raniony, a tego, który zadaje ból. Wiele dzieł miłosierdzia nie jest podejmowanych tylko ze strachu przed mocnymi. Odwaga jest potrzebna do doskonalenia wyobraźni miłosierdzia. Miłosierdzie musi się bowiem liczyć z atakami na tego, kto je okazuje.

Źródło tekstu: ekspreshomiletyczny.pl, dostęp: czerwiec 2014.

Kontekst literacki (2.1) Misyjna mowa Jezusa (Mt 10)

  • Dzisiejsze czytanie pochodzi z jednej z pięciu wielkich mów Jezusa, wokół których ustrukturyzowana jest Mateuszowa Ewangelia (pozostałe to: Kazanie na Górze w Mt 5-7, przypowieści w Mt 13, mowa o wspólnocie w Mt 18 i mowa eschatologiczna w Mt 24-25).
  • Jest to mowa misyjna do Apostołów zajmująca cały 10 rozdział Ewangelii. Nie słowa skierowane do wszystkich, ale do kolegium Dwunastu, którzy wymienieni są z imienia na początku mowy (Mt 10,1-5).
  • Misja Apostołów ma się dokonać w perspektywie nadciągającego sądu Bożego i przyjścia Syna Człowieczego: „Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy” (Mt 10,23b).

(2.2) Porównanie qal wa-homer

  • Jezus posługuje się jedną ze swych ulubionych metod retorycznych – qal wa-homer, czyli porównaniem: jeśli Ojciec sprawuje opiekę nad niemal bezwartościowymi wróblami, to ileż bardziej nad uczniami Jezusa!
  • To jest ta sama intuicja, którą dzielił się Jezus w Kazaniu na Górze wskazując, że Bóg, który odziewa polne lilie w cudowne szaty, tym bardziej zadba o potrzeby tych, którzy mu ufają (Mt 6,25-32). Podobne motywy znamy z Psalmów (por. Ps 8, Ps 104).

Źródło tekstu: orygenes.pl, dostęp: czerwiec 2014.