Porównanie
HOMILIA 1
1. Porównanie – prorok staje na dziedzińcu Jasnej Góry i woła w imieniu samego Boga: jeśli się nie nawrócicie, jeśli nie zawrócicie ze złej drogi, nie pójdziecie za tymi, których posyłam – zniszczę to miejsce!
2. Tak było z Jeremiaszem. Sam przeciw wszystkim. Ale nie sam… Bóg był z nim. Tłum przeciwników go nie przerażał. A jego słowa się wypełniły!
Gidle, 3 sierpnia 2018, Jer 26,1-6; Ps 69; Mt 13,54-48
HOMILIA 2
1. Rzeczywiście, za takie słowa, jakie dzisiaj czytamy, za słowa, które padły z ust Jeremiasza, należy się śmierć! Należałaby się taka kara, gdyby tylko te słowa nie były Bożymi słowami, Bożym głoszeniem.
2. Zapowiadać klęskę Jerozolimy, ogłaszać ją „przekleństwem” to gest przeciw miastu, ludowi, świątyni i przeciw Bogu samemu.
3. Historia sanktuarium w Szilo jest tu okrutnym przykładem. W Izraelu przetrwała pamięć o zwycięstwie Filistynów, zdobyciu Arki Przymierza, zburzeniu miasta, klęsce Izraelitów, i to dobrych 400 lat wcześniej… Czy to samo ma być z Jerozolimą?
4. Tłum gniewnych ludzi otacza Jeremiasza. Tłum bardzo rozgniewanych ludzi… Są rzeczywiście „liczniejsi od włosów na głowie”, silni i dyszący zemstą. Ale to Bóg jedyny i potężny jest siłą proroka!
Gdańsk, 2 sierpnia 2024, Jer 26,1-6; Ps 69; Mt 13,54-48
LEKTURA DODATKOWA
2.1 Kryzys wiary Jeremiasza
Nie ma drugiego proroka, który pozostawiłby po sobie tak przejmujące świadectwo kryzysu wewnętrznego, jak Jeremiasz. Zostaje ono zapisane w proroctwach zwanych „wyznaniami”, do których zalicza się zwykle teksty z Jr 11,18–12,6; 15,10-21; 17,14-18; 18,18-23; 20,7-18. Szczególne wyznanie znajduje się w Jr 15,10-21, gdyż odsłania ono kryzys wiary proroka z powodu słowa Bożego. Doświadczenie słowa Bożego leży u podstaw powołania prorockiego Jeremiasza, do czego zdaje się on nawiązywać w słowach: „Ilekroć otrzymywałem Twoje słowa, spożywałem je, i były Twoje słowa dla mnie rozkoszą i radością mojego serca”. Jeremiasz przywołuje prawdopodobnie tym wyznaniem wydarzenie swego powołania, w trakcie którego otrzymał do spożycia słowo Boże (por. Jr 1,9). Ta metafora może być odniesiona do każdego momentu przepowiadania proroka, które rodzi się ze „spożycia” słowa Bożego. Mimo że słowo otrzymane od Boga stanowi „radość i rozkosz jego serca” (Jr 15,16), staje się ono paradoksalnie przyczyną wewnętrznego dramatu proroka.
Źródłem kryzysu jest treść słowa, które ma głosić Jeremiasz: „Gwałt i ruina” (Jr 6,7; 20,8; 46,5; 49,29), przez co prorok jest nazywany „mężem kłótni i niezgody” (Jr 15,10). Wystąpienia Jeremiasza generują napięcia i konflikty we wspólnocie, w której tworzy się silna opozycja wobec niego. Życie proroka staje się przedmiotem nawet agresji fizycznej (por. Jr 11,19; 20,2-3; 26,8.11). Ataki słowne ze strony słuchaczy, przechodzące w szyderstwa, towarzyszą na stałe przepowiadaniu Jeremiasza (por. 6,10; 12,6; 15,15; 18,18; 20,8.10). Ta sytuacja jest dla proroka niezrozumiała, gdyż swoim zachowaniem nie dawał w żaden sposób pretekstu do takiego traktowania, również na płaszczyźnie materialnej, nie będąc niczyim dłużnikiem ani wierzycielem (por. 15,10). Jeremiasz czuje się wykluczony ze społeczności, na co sam skarży się, gdy mówi, że „nie zasiadał w gronie radujących się” (Jr 15,17a). Część komentatorów to poczucie osamotnienia proroka tłumaczy brakiem wsparcia ze strony małżonki i rodziny, co jest konsekwencją Bożego zakazu zawarcia przez niego małżeństwa (por. 16,1-4). Jednakże sam Jeremiasz wyjaśnia, iż to „z powodu ręki Jahwe siedział samotnie, bo napełnił mnie (Bóg) gniewem” (15,17b). Gniew, którym Bóg napełnia proroka, przekłada się na słowo zwiastujące karę i nieszczęście dla Izraela (por. 6,11). To orędzie czyni Jeremiasza niewygodnym dla ludu oczekującego zapowiedzi pomyślności, które otrzymuje od fałszywych proroków (por. Jr 23,16-17; Ez 13,10.16). Jeremiasz nie przynależy do tej grupy osób zwodzących ludzi iluzorycznymi zapewnieniami pokoju.
Żal, rozczarowanie i pretensja wobec Boga narastają stopniowo w Jeremiaszu. Prorok pamięta obietnicę asystencji, którą Bóg złożył mu w momencie powołania (por. Jr 1,8.19). Zamiast niej doświadcza osamotnienia, cierpienia i nieszczęścia (por. 15,17). Bóg zdaje się być „podróżnym, który zatrzymuje się tylko, by przenocować” (14,8). Niezrozumiałe dla Jeremiasza pozostaje milczenie Boga na jego wołanie o wywarcie pomsty na prześladowcach (por. 15,15; 17,18; 18.23). W tym momencie zalicza Boga nie tylko do grona swoich nieprzyjaciół, ale oskarża Go o bycie źródłem swojej śmierci. „Ociąganie się Boga w swoim gniewie” (15,15) jawi się Jeremiaszowi jako śmiertelne niebezpieczeństwo. Gdy „jego ból nie ma końca, jego rana jest nieuleczalna, niemożliwa do uzdrowienia” (15,18a), prorok w swojej skardze posuwa się aż do granic bluźnierstwa, gdy wysuwa przeciw Bogu oskarżenie o bycie „jakby zwodniczym, wodą niewiarygodną” (15,18b). Jeremiasz zaprzecza swojemu wcześniejszemu wyznaniu wiary, gdy nazwał Boga „źródłem wody żywej” (2,13; 17,13). Jako „zwodniczy strumień” Bóg nie jest daleki od bycia „popękaną cysterną”, metaforycznie oddającą rzeczywistość bóstw pogańskich (2,13). Bóg w istocie nie tylko zwiódł swego proroka. Swoim słowem Jahwe prowadzi go ku śmierci, wykorzystując jego zaufanie i wierność, w czym przypomina wadi – okresowy strumień w porze letniej, który dając nadzieję spragnionemu wędrowcowi podążającemu jego korytem, nagle znika w rozpadlinie wyschniętej ziemi, skazując go na rozczarowanie i w konsekwencji na śmierć. Boże słowo, które miało zapewnić życie prorokowi, staje się dla niego źródłem śmierci.
2.2 Droga wyjścia z kryzysu wiary
Odpowiedź Boga na oskarżenia ze strony Jeremiasza jest zaskakująca. Bóg w niczym nie zmienia swojej postawy wobec proroka. Nie następuje żadna interwencja, która przyniosłaby karę dla jego przeciwników. Jeremiasz nie otrzymuje też od Boga żadnego znaku, który by świadczył o Bożej asystencji. Jahwe widzi zupełnie inny sposób na wyprowadzenie swego proroka z sytuacji kryzysowej. Jest nią droga powrotu do słowa Bożego, która zostaje nakreślona przez Boga bezpośrednio po zarzucie o bycie zwodniczym strumieniem. W dosłownym przekładzie odpowiedź Boga brzmi następująco:
„Jeśli wrócisz, sprawię, że wrócisz i staniesz przede Mną. Jeśli wypowiesz to, co cenne, zamiast tego, co bezwartościowe, będziesz jakby moimi ustami. Wrócą oni do ciebie, ale ty nie wrócisz do nich” (Jr 15,19).
Dotąd Jeremiasz wzywał Izraelitów do nawrócenia (por. Jr 3,12.14; 4,1), teraz zaś Pan Bóg wzywa swego proroka do nawrócenia. Kryje się w tym poleceniu pewien paradoks. Wcześniejsza lamentacja (15,10-18) pokazuje bowiem, że Jeremiasz wprawdzie kontestuje i oskarża Jahwe, ale równocześnie właśnie Jemu zawierza swoją sprawę i błaga o pomoc wobec nieprzyjaciół. Nie ma zatem potrzeby powrotu proroka do Jahwe, jak ma to miejsce w przypadku Izraela, który porzucił Boga (por. 2,5.11.13.17.19 itd.). Konieczny jest za to powrót do Bożego słowa, co pokazuje paralelna struktura dwóch zdań warunkowych dyskutowanego wiersza.
Następniki tych zdań warunkowych wskazują na działanie, jakie będzie udziałem Jeremiasza po jego nawróceniu się. Ponownie „stanie on przed” Jahwe (por. 1 Krl 17,1; 18,15; 2 Krl 3,14; 5,6). Taka pozycja stanowi niezbędny warunek dla otrzymania słowa Bożego (por. Ez 2,1; 3,24). Dzięki temu prorok będzie „ustami Jahwe” (por. Wj 4,1). Idąc tropem tej figury retorycznej, powrót do Jahwe – poprzednik pierwszego zdania warunkowego, w paralelnym członie drugiego zdania zostaje przedstawiony jako „wypowiadanie tego, co cenne, zamiast tego, co bezwartościowe”. Za bezwartościowe można bez wątpienia uznać te wypowiedzi Jeremiasza, które w bezpośrednim kontekście poprzedzającym dotyczyły osoby Boga. Do tej samej kategorii bezwartościowego słowa należy zaliczyć też narzekania proroka, w których był on skoncentrowany przede wszystkim na sobie, na swoim powodzeniu i akceptacji swego przepowiadania. Konieczność oczyszczenia tego słowa wymaga powrotu do tego, co jest wartościowe w ustach prawdziwego proroka, czyli do słów komunikowanych mu przez Boga, którym musi na nowo zawierzyć. Potwierdza to zdanie z Jr 17,5, w którym „nawrócenie” jest synonimem „zawierzenia” (czasownik bä†aH BT przekłada jako „podkładać nadzieję”). Taka postawa Jeremiasza sprawi, że stanie się on na powrót prorokiem, do którego powrócą ludzie. Stwierdzenie, iż „on nie powróci do ich” (17,19), brzmi enigmatycznie. Część komentatorów widzi w tym zakaz wstawiania się za ludem (por. 7,16; 11,14; 14,11). Jednak przyjmując, że chodzi tu o tę samą grupę ludzi co w 15,17 („grono radujących się”), wówczas Jeremiasz ma dalej pozostać w opozycji do fałszywych proroków i ich zwolenników. Prorok jest zatem wezwany do wierności Bożemu słowu również wtedy, gdy zapowiadając nieszczęścia i kary, nie może liczyć na przychylności swoich adresatów.
Drogą wyjścia z kryzysu jest zaakceptowanie przez Jeremiasza misji głoszenia słowa Bożego. Odpowiedź, jakiej udziela Bóg wobec oskarżeń wysuwanych przez Jeremiasza w rozdz. 15, przynosi potwierdzenie powołania, które uczyniło go prorokiem. Warunki działania Jeremiasza pozostaną te same. Przed prorokiem ponownie otwiera się perspektywa walki, gdyż Jahwe nie obiecuje mu zniknięcia przeciwników, ani też nie gwarantuje mu wewnętrznego spokoju w obliczu trudności. Życie proroka z definicji jest zmaganiem, jednak nie pozostaje on w niej samotny: „Będą walczyć z tobą, lecz nie zwyciężą ciebie, bo Ja jestem z tobą” (Jr 15,20b). Ciało proroka przezwycięży śmiertelne starcie, będzie zranione i cierpiące, ale nie zginie, gdyż Bóg czyni je „murem spiżowym, ufortyfikowanym” (15,20a). To nawiązanie do mowy powołującej (por. 1,18) zostaje dopełnione gwarancją ze strony Jahwe, iż to On sam go „wybawi, uratuje i wykupi” (15,20b-21). Nowe powołanie Jeremiasza pokazuje, iż przyszłość proroka nie leży tylko w głoszeniu słowa Bożego. Wobec ponownego konfliktu ze swoimi słuchaczami, prorok musi się otworzyć na nowo na Boże słowo obietnicy, zawierzyć mu i uczynić je orężem w pokonywaniu swoich wątpliwości, lęków i cierpień.
Źródło tekstu: biblista.pl, dostęp: lipiec 2024.
