Rozpad królestwa izraelskiego

Grupa docelowa: Dorośli Rodzaj nauki: Homilia Tagi: 1 Krl 11, Królestwo rozpad, Mk 7, NMP z Lourdes, Ps 81, Rozpad królestwa, Światowy Dzień Chorego

HOMILIA 1

1. Wszystko należy do Boga, Świat, ludzie, władza, królowanie. Budowanie i burzenie. To Pan wybrał królów nad Izraelem, dał władzę, prowadził, umocnił i wywyższył naród wobec innych plemion. Dał pokój i rozwój.

2. Teraz daje podział, rywalizację, nieprzyjaciół. ROZŁAM.

3. Ps: „zostawiłem ich przeto ich twardym sercom”. Niech i one też do Ciebie należą!

Radonie, 11 lutego 2022, NMP z Lourdes, XXX Światowy Dzień Chorego, 1 Krl 11,29-32; 12,19; Ps 81; Mk 7,31-37

Izrael i Juda – rywale czy wybrańcy?

LEKTURA DODATKOWA

Salomon: ciemne strony panowania (1 Krl 9-11)

Nie wszystkie działania króla Salomona zostały uznane w Starym Testamencie za godne pochwały. Początkowo jest on ukazany w pozytywnym świetle, jednak ocena ta zmienia się na negatywną. Świadczy to, że syn i następca Dawida zawiódł.

Choć rządy Salomona to szczytowy rozwój Izraela zarówno w dziedzinie polityki, jak i religii, jednak cieniem kładzie się to, że właśnie za jego panowania rozwinął się synkretyzm i kosmopolityzm. Wpływ obcych kultów to początki upadku religijnego, któremu miały towarzyszyć podziały wewnętrzne oraz pojawienie się zewnętrznych wrogów.

WIERNOŚĆ PANU JAKO WARUNEK BŁOGOSŁAWIEŃSTWA

Bóg spełnił życzenie Salomona ze snu w Gibeon. Obdarzył go mądrością i innymi darami, zapewniając o dalszych błogosławieństwach. Postawił mu jednak warunek: aby wytrwał w niezachwianej wierności. Jej wyrazem była budowa świątyni i modlitwa Salomona o to, aby w nocy i w dzień oczy Boga patrzyły na „to miejsce, o którym powiedziałeś: »Tam będzie moje Imię«”(8,29).

Księga mówi, że po zakończeniu budowy świątyni i innych prac budowlanych prowadzonych przez Salomona Pan po raz drugi spotkał się z nim i w ten sposób przemówił: „Wysłuchałem twoją modlitwę i twoje błaganie, które zanosiłeś przede Mną. Uświęciłem tę świątynię, którą zbudowałeś dla umieszczenia w niej na wieki mego Imienia. Po wszystkie dni będą na nią skierowane moje oczy i moje serce” (1 Krl 9,3).

Bóg dotrzymał obietnicy danej Salomonowi. Jest obecny nie tylko jako wszechmocny Stwórca i Pan, który przebywa w niebie i w świątyni. Wzmianka o oczach i sercu Boga to metafora, która oznacza, że jest On bliski i troskliwy. Aby ta obecność trwała, Salomon i dynastia Dawidowa musi wypełnić warunki postawione przez Boga: „Ty zaś, jeżeli będziesz postępował wobec Mnie, jak postępował twój ojciec, Dawid, w szczerości serca i uczciwości wypełniając wszystko, do czego cię zobowiązałem, jeżeli będziesz strzegł moich praw i nakazów, to na wieki utrwalę tron twego królowania nad Izraelem, jak przyrzekłem niegdyś twemu ojcu, Dawidowi, mówiąc: »Nie będzie ci odjęty potomek na tronie Izraela«” (1 Krl 9, 4-5).

Salomon musi zatem, tak jak Dawid, okazać „szczerość serca”, w przeciwnym wypadku Bóg zapowiada katastrofę: „Ale jeżeli zupełnie odwrócicie się ode Mnie wy i wasi synowie i nie będziecie przestrzegali moich poleceń i praw, które wam dałem, oraz zechcecie pójść i służyć obcym bogom i będziecie im oddawać pokłon, to wytępię Izraela z powierzchni ziemi, którą im dałem, a świątynię, którą poświęciłem memu Imieniu, odtrącę od mego oblicza. Izrael zaś będzie przedmiotem przypowieści i pośmiewiska u wszystkich narodów, a świątynia ta będzie zrujnowana. Każdy przechodzący koło niej będzie zgrozą przejęty i zagwiżdże szyderczo. Gdy będą pytać: »Dlaczego Pan tak uczynił temu krajowi i tej świątyni?«, odpowiedzą: »Dlatego że opuścili Pana, Boga swego, który wyprowadził ich przodków z ziemi egipskiej, a upodobali sobie innych bogów oraz im oddawali pokłon i służyli; dlatego Pan sprowadził na nich całe to nieszczęście«”. (1 Krl 9,6-9).

Więź Boga ze świątynią i ludem nabiera w tym przekazie charakteru warunkowego. Jeżeli lud odwróci się od Pana i zacznie służyć obcym bogom, to zostanie pozbawiony ziemi, a świątynia zniszczona. Po raz pierwszy mówi się wyraźnie o grzechu apostazji w Księgach Królewskich. Wprawdzie przywiązanie Salomona do świątyni zostaje potwierdzone w tekście biblijnym przez wzmiankę na temat składania przez króla ofiar (1 Krl 9,25), ale jednocześnie zaznacza się już, że nie wszystko układa się pomyślnie.

NIEWIERNOŚĆ SALOMONA I JEJ SKUTKI (1 Krl 11)

Negatywna ocena Salomona znajduje się w końcowym fragmencie opowiadania o nim. Oskarżenia kierowane pod jego adresem ukazują postawę (11,1-8), która wyraźnie jest przeciwstawieniem mądrego i wiernego króla (rozdz. 3-8). Pierwsze słowa Pana do Salomona (3,4-15) były odpowiedzią na pobożność króla. Ostatnie słowa Boga dotyczą bałwochwalstwa. Zamiast o miłości Salomona do Boga czytelnik dowiaduje się o jego miłości do wielu kobiet z obcych narodów i ich bogów: „(…) tak że miał siedemset żon-księżniczek i trzysta żon drugorzędnych. Jego żony uwiodły więc jego serce. Kiedy Salomon zestarzał się, żony zwróciły jego serce ku bogom obcym i wskutek tego serce jego nie pozostało tak szczere wobec Pana, Boga jego, jak serce jego ojca, Dawida” (11,3-4).

Choć temat obcych żon pojawił się już we wzmiance o egipskiej żonie Salomona, tym razem ocena postępowania króla różni się znacznie. Wtedy małżeństwo było zawarte z przyczyn politycznych, a cała miłość króla była skierowana do Boga. W tym miejscu autor akcentuje ogromną liczbę cudzoziemskich żon Salomona. Obce żony stały się wręcz obsesją króla. Salomon pozwalał im nie tylko na sprawowanie bałwochwalczych kultów, ale nawet sam uczestniczył w nich, co więcej, budował im miejsca kultu. A przecież istniała już świątynia Boga Jedynego, którą sam zbudował w Jerozolimie.

Centralne oskarżenie Salomona głosiło, że: „dopuścił się tego, co jest złe w oczach Pana, i nie okazał pełnego posłuszeństwa Panu, jak Dawid, jego ojciec” (11,6). Taka ocena kolejnych królów powtarzała się wielokrotnie w historii Izraela. Podobnie jak Salomon nie podążali oni bowiem drogą Dawida, którego charakteryzowało „szczere serce”, lecz podążali drogą niewierności Prawu.

Postawa taka budziła za każdym razem gniew Boga, który nawoływał do powrotu na właściwą drogę. Bóg dwukrotnie wyrzucał Salomonowi złamanie przymierza i zabraniał mu czcić obcych bogów. Jednak król brnął dalej w grzechu (11,9-10) i tym samym sprowadził na siebie wyrok Boży: „Wobec tego, że tak postąpiłeś i nie zachowałeś mego przymierza oraz moich praw, które ci dałem, nieodwołalnie wyrwę ci królestwo i dam twojemu słudze. Choć nie uczynię tego za twego życia ze względu na twego ojca, Dawida, to wyrwę je z ręki twojego syna. Jednak nie wyrwę całego królestwa. Dam twojemu synowi jedno pokolenie ze względu na Dawida, mego sługę, i ze względu na Jeruzalem, które wybrałem” (1 Krl 11,9-13).

W wyroku tym znajduje się odwołanie do starotestamentowej zasady odpłaty za grzechy. Choć Bóg zwrócił się bezpośrednio do Salomona, to jednak treść wyroku dotyczyła nie tylko jego, ale także przyszłości dynastii Dawidowej. Kara bowiem nie nastąpiła za życia Salomona. Obroniła go wierność Boga, która wynikała z obietnicy danej Dawidowi. Odpłata urzeczywistniła się dopiero po śmierci Salomona. Jego następca Roboam przestał być królem zjednoczonego królestwa. Państwo Salomona rozpadło się. Roboam i jego następcy panowali jednak nadal w Jerozolimie, co także wynikało z obietnicy Boga, którą dał Dawidowi na temat jego potomków oraz ze względu na wybór Jerozolimy.

UPADEK ZJEDNOCZONEGO KRÓLESTWA

Słowa o odpłacie, rozumianej jako podział zjednoczonego królestwa, wyrażał także symboliczny gest proroka Achiasza z Szilo, który rozdziera swój nowy płaszcz na dwanaście części. Zwraca się on przy tym do Jeroboama, aby wziął sobie dziesięć części. Za zgodą Pana, Boga Izraela, dla właściwego następcy zostaje, co następuje: „Jedno tylko pokolenie będzie miał ze względu na Dawida, mego sługę, i ze względu na miasto Jeruzalem, które wybrałem ze wszystkich pokoleń Izraela” (11, 30nn). Następnie Bóg przypomniał grzech Salomona, który oddawał pokłon Asztarcie, bogini sydońskiej, Kemoszowi, bóstwu Moabitów, i Milkomowi, bogu Ammonitów. Bóg stawia jednak warunek, aby kolejni królowi postępowali jego drogami, zachowując jego prawa i polecenia tak jak sługa Dawid. Niestety, Jeroboam, a także jego następcy nie sprawdzili się jako władcy i nie dotrzymali warunków umowy z Bogiem.

Bóg jest obecny nie tylko jako wszechmocny Stwórca i Pan, który przebywa w niebie i w świątyni. Jest bliski i troskliwy.

Aby ta obecność trwała, Salomon i dynastia Dawidowa musi wypełnić  warunki postawione przez Boga

W opowiadaniu o Salomonie można wskazać także inne grzechy króla. Świetne zorganizowane i dobrze funkcjonujące zjednoczone królestwo Salomona miało swoje złe strony. Było ono przede wszystkim zbyt kosztowne. Biblia wspomina o robotach niewolniczych, do których była przymuszana ludność nieizraelska, a według innych również izraelska.

Podział królestwa, jaki nastąpił po śmierci Salomona, uważa się także za pośredni skutek jego polityki (1 Krl 12,4). Stary Testament wyraźnie wymienia trzech wrogów politycznych: Hadada, księcia edomickiego (1 Krl 11,14), Rezona z Soby (w. 23) i Jeroboama izraelskiego (w. 26). Wszyscy oni schronili się w Egipcie, nadając opozycji charakter międzynarodowy. Rozłam na królestwa północne i południowe po śmierci Salomona umożliwił podbitym narodom odzyskanie niezależności. Odrodzenie się imperium nowoasyryjskiego stało się zagrożeniem dla całego regionu, który do niedawna znajdował się pod władzą Dawida i Salomona. Izrael na północy i Juda na południu, dwa małe, skłócone z sobą królestwa – wśród wielu innych skłóconych z sobą małych królestw – stały się łatwym łupem dla supermocarstw, takich jak Asyria. Izrael uległ potędze Asyrii w 722 roku przed Chr. (por. 2 Krl 17), natomiast Judzie udało się uniknąć tego losu (por. 2 Krl 18-19). Ale tylko do czasu. Odrodzona Babilonia podbiła Asyrię, a następnie rzuciła wyzwanie Egiptowi. Juda leżała na drodze między tymi rywalami i padła pod ciosami armii babilońskiej maszerującej na Egipt w 587 roku przed Chr.

Według interpretacji tradycji deuteronomistycznej, która podjęła refleksję nad rządami królów biblijnego Izraela i Judy z późniejszej perspektywy historycznej, ocena króla zależała od tego, czy król czynił to, co słuszne albo to, co złe w oczach Boga. W ten sposób oceniano, czy król był wierny kultowi jedynego Boga w świątyni jerozolimskiej, czy też nie. Dla współczesnej mentalności takie kryterium może wydawać się zbyt ograniczone. Jednak dla autora starożytnego miało charakter decydujący. I taka też jest ocena postawy Salomona: wierność króla zyskała aprobatę i błogosławieństwo Boga, a jego niewierność ściągnęła na niego i jego potomków gniew i karę Bożą.

Anna Kuśmirek. Autorka jest doktorem habilitowanym biblistyki. Wykłada na UKSW. Źródło tekstu: Idziemy nr 26 (407), 30 czerwca 2013 r.