Galilea pogan
Jedyne Imię przynoszące zbawienie
Wczesnochrześcijańskie rozważania o imieniu Jezus
Dlaczego Chrystusowe Przymierze jest „nowe”?
HOMILIA 1
1. Uczymy dzieci przykazań Bożych, ale ich sercem jest Przymierze! Więź miłości Boga do nas!
2. Niech je pamiętają, niech potrafią je wymieniać, ale nie zapominajmy o tym Przymierzu miłości. Bez niej najpiękniejsze przepisy są puste…
Polanica, 7 stycznia 2019, 1 J 3,22 – 4,6; Ps 2; Mt 4,12-17.23-25
HOMILIA 2
1. „O co prosić będziemy, otrzymamy od Boga”.
2. To prawda. Jest hojny, nieograniczony w swojej łaskawości. A skoro tak, to możemy Go prosić o bezgraniczne zaufanie. Dzięki niemu nie będzie problemu, gdy Jego dary przyjdą niekoniecznie wtedy, kiedy ich oczekiwaliśmy czy oczekujemy.
3. Jezu, ufam Tobie!
Radonie, 7 stycznia 2022, 1 J 3,22 – 4,6; Ps 2; Mt 4,12-17.23-25
HOMILIA 3
WSTĘP
Znowu w liturgii Kościoła zbliżamy się do momentu, w którym głośno robi się o Jezusie. Gdzieś tam daleko na północy kraju, kawał drogi od Jerozolimy powstaje Prorok, który wzywa do nawrócenia. Jezus, Pan i Zbawiciel.
Dzisiaj tez bywa o Nim głośno, Jego święte Imię budzi różne emocje, skojarzenia. Jego łaska działa jednak w nas tak samo, jak kiedyś w Jego słuchaczach. Zaprasza do wiary i miłości. Prośmy o miłosierdzie i oczy otwarte na tę łaskę.
HOMILIA 4
- Przykazania, przykazania. Od dziecka jesteśmy uczeni przykazań na pamięć, potem ich rozumienia i przestrzegania. Przypominamy je sobie przed I Komunią, bierzmowaniem, sprawdzianem w szkole, także przed spowiedzią.
- Nie pamiętamy tylko może dokładnie, że są one częścią czegoś dużo piękniejszego niż zbiór zasad. Są kształtem Przymierza Boga z ludem wybranym, są częścią Przymierza z nami.
- Przymierza to znaczy więzi miłości potężnej Boga z naszą kruchością i grzesznością. Jego celem nie jest przede wszystkim moralnie uporządkowane życie, ale – jak pisze św. Jan – „abyśmy wierzyli w Imię Jego Syna Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał”.
- To już budzi zupełnie inne skojarzenia…
Poznań, Msza św. wieczorna, wtorek, 7 stycznia 2014, 1 J 3,22 – 4,6; Ps 2; Mt 4,12-17.23-25
HOMILIA 5
1. Autentyczna modlitwa zawsze jest skuteczna. Skoro jest autentyczna, to na pewno osiąga swój cel – zbliża nas do Boga.
Radonie, 7 stycznia 2023, 1 J 3,22 – 4,6; Ps 2; Mt 4,12-17.23-25
HOMILIA 6
1. Po powrocie z Egiptu, Józef i Maryja z Jezusem osiadają daleko od Jerozolimy, na północy, w Galilei. Nazaret będzie Jezusowym domem, tam dorośnie.
2. Galilea to ciekawa ziemia. Tam łączyły się i krzyżowały szlaki handlowe, ziemia była żyzna, ludzie obrotni. Tam mieszkało dużo pogan, Żydzi mieszali się z nimi, nawet język codzienny ich odróżniał od mieszkańców innych regionów.
3. W oczach „tych porządnych”, blisko Jerozolimy, Galilea to była „ciemna kraina”. Właśnie tam po raz pierwszy zajaśnieje słońce zbawienia, jeszcze dalej na północ, w Kafarnaum, Jezus zacznie głosić Ewangelię.
4. Staje się szybko popularny. Ewangelista Mateusz skrótowo ujmuje ten czas. Ale nie o popularność tu chodzi. Królestwo Boże w Jezusie staje się obecne wśród ludzi. Niech i w nas Bóg działa.
Gdańsk, 7 stycznia 2025, 1 J 3,22 – 4,6; Ps 2; Mt 4,12-17.23-25. Wałbrzych, 7 stycznia 2026.
LEKTURA DODATKOWA
Jesteśmy na samym początku działalności publicznej Pana Jezusa. Było to bezpośrednio po przyjęciu chrztu w Jordanie oraz po odbyciu czterdziestodniowego postu na pustyni. Już na samym początku grozi Panu Jezusowi prześladowanie. Dlatego odchodzi na północny kraniec Galilei, na ziemie, które najwcześniej odpadły od jedności ludu Bożego, stąd najbardziej pogrążone w ignorancji religijnej i niewierze. Ludność tam mieszkająca była praktycznie już pogańska. Toteż Ewangelista w przyjściu Pana Jezusa do tych ludzi zobaczył wypełnienie się proroctwa Izajasza: „Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło”.
Zauważmy: lud siedzący w ciemności ujrzał światło wielkie. Zatem to nie było tak, że oni szukali Pana Boga i Go znaleźli. To Bóg sam przyszedł do nich, aby rozświetlić ich życie swoim światłem i przynieść im wyzwolenie. To w ogóle dlatego chrześcijaństwo zaistniało jako religia. Bo przecież chrześcijaństwo istnieje nie dlatego, że w ciągu pokoleń udało nam się nagromadzić całe skarby najprzedniejszej mądrości duchowej. Chrześcijaństwo istnieje dlatego, że Bóg w swojej miłości do nas dał nam własnego Syna. Myśmy siedzieli w ciemnościach grzechu i mrokach śmierci, i niewątpliwie własnymi siłami Boga byśmy nie znaleźli. Nas, którzyśmy się bardzo od Boga oddalili, On pierwszy zaczął szukać.
Ale słuchajmy dalej: Jezus pierwszy przyszedł do krainy Zabulona i Neftalego, aby głosić Dobrą Nowinę o Królestwie Bożym tym ludziom, których wszystkie nadzieje zamknięte były w horyzoncie śmierci. Z chwilą jednak, gdy jasność Jego nauki i Jego obecności zaczęła rozjaśniać te ziemie, mnóstwo poszczególnych ludzi podejmuje swoje decyzje, żeby przybliżyć się do Jezusa. Zaczęli gromadzić się wokół Niego, aby słuchać Jego nauki, i zaczęli przynosić do Niego swoich chorych, aby zaznali Jego mocy.
Taka jest właśnie logika naszej wiary i naszej drogi do Boga. Bóg pierwszy nas umiłował i nawet dał nam własnego Syna jako Zbawiciela, i każdego z nas jakoś oświeca swoją łaską. Ale teraz następny ruch należy do nas. Teraz my musimy przybliżyć się do Jezusa i pokazać Mu swoje choroby. My również powinniśmy przyprowadzić do Niego naszych słabych i chorych, również słabych w wierze i chorych moralnie, aby Jego moc ich uzdrowiła.
o. Jacek Salij OP, źródło: teologiapolityczna.pl, 2022.
